O przekleństwie i odczynianiu / jedziemy na klifa

Miasto B. właśnie zakończyło Inwestycję wchodzącą w skład szeroko zakrojonego Planu pod nazwą „Transforming B”.  Plan opiewa na 2.6 mln funtów.  Inwestycja polegała na płaceniu robotnikom budowlanym za przerwy na papieroska. W przerwach między przerwami w niecałe dwa latka wybudowali mostek łączący dwa inne mostki znajdujące się w zasięgu rzutu beretem.  Nikt nie wie, po co.  Ja myślę, że po to, aby walący drzwiamy i oknamy zagraniczni turyści mogli w pełni docenić bukiet zapachowy o upojnej nucie gnojówki dochodzący z rzeki w co cieplejsze dni.  Bukiet ów wisi nad miastem jak przekleństwo nad rodziną Buendia; co gorsza, mieszkańcy zdają się nie tylko go nie dostrzegać, ale wręcz zaprzeczać jego istnieniu. Desmrodyzacja przez negację. Na mnie nie działa, ja jestem z daleka. Mnie capi.

Więc, szukam pozytywów w mieszkaniu w B. Jest kilka. Najważniejsze, że blisko do tych wszystkich fajnych miejsc w Południowej. I Środkowej, i Zachodniej.  Piękna linia brzegowa z szerokimi plażami i przepastnymi klifami, z których co jakiś czas ktoś spada. Krąży histeryjka, jak swego czasu Council w B. dotknięty plagą samobójstw „na Thelmę i Luizę” umieścił tabliczkę następującej treści: „Chcesz popełnić samobójstwo? Nie rób tego. Oto numer telefonu do Samarytanów*, zadzwoń!”.  Umieścił.  U podnóża klifu.

No ale ja tu gadu-gadu, a Ty pewnie chcesz gdzieś pojechać.  Zakładam, że znasz Ogmore by Sea, że byłeś w Southerndown, a nawet w Llantwit Major.  Jeśli trafiłeś do Nashpoint, to jesteś już naprawdę Gość.  Pora na St. Donat’s. Oto już leci do ciebie mapka orientacyjna dojazdowa by nieocenione google (kliknij żeby powiększyć):

Miejscowi często nie wiedzą o tym miejscu. Takie maleństwo, wiesiunia zaledwie, ale koledż mają, i jeszcze się nazywa Atlantic.  Trzeba zaparkować na ulicy zaraz za koledżem i znaleźć ścieżkę (public path) przez pole, prowadzi ona do innej ścieżki (nadążasz) biegnącej wzdłuż linii brzegowej. Należy przejść przez kamienne ogrodzenie upamiętniające króla George’a, któren był zaszczycił okolicę swoją jaśnie wielmożnością dawno temu i poszukać schodków schodzących do samej plaży. Niewiele osób wie o tym miejscu, więc tłumów tam nie ma. Za to, jak lubisz prehistoryczne skamielinki, to tu jest pełno.  Takie jak u góry stronki też są. Podobno są tacy co je wyłupują i sprzedają na ebayu. Ebay to jest w ogóle super sprawa.  Ostatnio jakiś facet sprzedał żone, ale nie podają w jakim była wieku.

St. Donats

St. Donats

* organizacja oparta na wolontariacie pomagająca potencjalnym samobójcom.

___________________________________________________________

No. W ogóle to pięknie jest.  W B. zamontowali następną kamerę CCTV.  Pewnie, żeby tego nowego mostu pilnować. Kuba mówi, że mu się śnił Orwell w swym grobie, uderzający w charakterystycznym geście kośćmi paliczków (ze szczególnym uwzględnieniem paliczków środkowych (phalanx media) w trzon szyjki kości udowej (collum femoris) triumfując: kurwa, wiedziałem!

Jedna uwaga do wpisu “O przekleństwie i odczynianiu / jedziemy na klifa

  1. Małgosia

    Tam też chce pojechac(a może byłam już?)i wydłubać skamielinkę.Potem sprzedać i wyprowadzić się z naszego pieknego kraju. Pewnie musiałaby byc wielka i ze złota.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s