o kolorowych jarmarkach i blaszanych zegarkach

Co roku w lecie w Cardiff odbywa się festiwal zwany Big Weekend (właśnie się zakończył). Zwykle składa się z policji blokującej ulice, przemarszu miniatury karnawału w Rio przez centrum, Zespołów na Scenie, karuzel, strzelnic do niewygrywania nagród rzeczowych, bud z hotdogami, bud z pączkami, bud z piwem i bud z watą cukrową. W tym roku menu wzbogacono o Witalija Kliczkę, znanego szachistę.

Ja tam jestem na takie tam jarmarki trochę za cyniczna; cynizm wzrasta mi proporcjonalnie do ilości niewypitego alkoholu; ale naród przybywa tłumnie, a nawet różne narody, i niektórzy się nawet dobrze bawią – w sumie warto sobie zajrzeć do Cardiff za rok chociażby po to, żeby wydawszy fortunę na przejechanie dziecka na karuzeli i hot doga wyrobić sobie własną opinię o życiu kulturalnym mas w stolycy.

Reklamy

5 uwag do wpisu “o kolorowych jarmarkach i blaszanych zegarkach

  1. Małgosia

    Oprócz przemarszu miniatury karnawału z Rio ,wypisz wymaluj to samo co u nas na dni morza i parę pomniejszych osiedlowych imprez :).

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s