Przychodzi Ogryzek do doktora, cz.2

Przychodzi Ogryzek do doktora P. Po raz 6 w obecnym roku pańskim.

Doktor P, uprzejmie: tak, słucham?

Ogryzek: no właśnie ja przyszłem powiedzieć, że nie jest lepiej a nawet jest gorzej.

Doktor P, spoglądając na swój kubek z księżną Catherine: rozumiem.

Wstaje, zdejmuje stetoskop, wymownie przeciąga się strzelając stawami palców i nachylając się nad Ogryzkiem szepce: cóż, wobec tego pozostała nam już tylko kolonoskopia.

 

Bzzzzzt, wróć.

Doktor P, spoglądając na księżną Catherine: rozumiem.

Sięga do szuflady, wyjmuje przewodnik po antybiotykach NHS i wali Ogryzka siedmiokrotnie w głowę oraz trzykrotnie w nerkę lewą.

 

Bzzzzt, wróć.

Doktor P, melancholijnie, unikając wzrokiem księżnej Catherine: proszę spróbować zażywać więcej ruchu, kupić sobie witaminy i ograniczyć palenie.

____________

Mijają 3 tygodnie.

Doktor P, uprzejmie: tak, słucham?

Ogryzek: chciałem powiedzieć, że wczoraj poszłem na spacer jak pan kazał i rozbolała mnie stopa.

 

Reklamy

8 uwag do wpisu “Przychodzi Ogryzek do doktora, cz.2

    1. Podobnie jak narrator bez Ogryzka. To naczynia połączone.
      Ogryzek na łono jeszcze nie wrócił, na razie inwestuje w nieruchomości, jednocześnie testując wytrzymałość brytyjskiego systemu zasiłkowego na maksymalne przegięcia.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s