o rasizmie, jubileuszu i utracie słuchu

Podróżowanie to fajna sprawa i można się dużo dowiedzieć, np. że jak się leci samolotem z przeziębieniem to można stracić słuch na 15 godzin, co jest doświadczeniem bardzo traumatycznym i nie lubimy. Dowiedziałam się również, że w Walii piękna pogoda nastaje z chwilę mojego wyjazdu i kończy się z chwilą powrotu; zastanawiam się nad przekształceniem tego faktu w jakiś dochodowy biznes.

Poza tym, nadchodzą obchody Diamentowego Jubileuszu panowania królowej Elżbiety, co 90% społeczeństwa wita z entuzjazmem nie tyle z powodu sympatii do panującej, ile z powodu długiego wolnego weekendu w przyszłym tygodniu. Pozostałe 10% to przedsiębiorcy którzy twierdzą, że gospodarki na taką fanaberię nie stać. Odrażające, jak ten lud pracujący rujnuje biedą gospodarkę, która dzielni bankierzy próbują kolosalnym wysiłkiem uratować od zagłady. Polecam rozejrzeć się dookoła, może to akurat na waszej ulicy będzie zorganizowane tradycyjne ‚street party’ – świetna okazja, żeby się, że tak powiem, zintegrować z ludnością tubylczą.

Trwa zamieszanie wokół dokumentu BBC na temat rasizmu i antysemityzmu na naszych i ukraińskich stadionach. Obejrzałam, i nie powiem, było trochę stronniczo, ale też mają sporo racji. W Polsce nikt nie bierze tego poważnie (z wyjątkiem, oczywiście,  przypadkowych ofiar) traktując to jako rzecz niszową, subkulturową – pokazanie zjawiska z zewnętrznej perspektywy może zmienić ten stan rzeczy. Wydawanie małpich odgłosów i rzucanie skór od bananów na murawę boiska na widok czarnoskórego piłkarza jest czymś absolutnie nie do pomyślenia dla Brytyjczyków, zupełnie nie mieści się w ich kodzie postępowania. U nas przechodzi przy totalnej bierności władz. Wściekamy się, bo o nas źle mówią, ale zamiast tego może po prostu wziąć i coś zrobić z tym całym tałatajstwem. Do armii wcielić i wysłać do Afganistanu, chcą adrenaliny, to tam znajdą.. Z drugiej strony takie negatywne podgrzewanie nastrojów przed wielką imprezą, tak ważną dla naszej reputacji jako kraju, jest zdecydowanie nie fair. Miejmy nadzieję, że jakiś kretyn nie załatwi jakiegoś ciemnoskórego Anglika pod stadionem, bo przyjdzie nam tu pakować walizki i wiać przed antypolskimi zamieszkami.

Co do prognoz dla naszej narodowej drużyny, to nie ośmielę się, no nie ośmielę się. Ale mamy podobno w składzie jakiegoś Francuza (o wdzięcznym imieniu Damien), to może da nam przykład, jak zwyciężać mamy..

2 uwagi do wpisu “o rasizmie, jubileuszu i utracie słuchu

  1. papuas

    Do Afganistanu na siłę się nie da, bo mamy (już) armię zawodową i w dodatku na taki wyjazd żołnierz musi się zgodzić. Są inne sposoby, ale nie wiadomo dlaczego nasz „wymiar” jest bardzo łaskawy dla hołoty.
    O sposobie na uszy napiszę na priv.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s