lato, lato, ach to ty

Przyszło na chwilę lato, wyłuskało nas z blezerów i płaszczy przeciwdeszczowych, obnażyło bladość ciał i kolejne słoje przyrostu lat. A. odkryła, że po 30-tce opadł jej owal twarzy;  próbowała różnych metod: podwiązywania, podklejania taśmą za uszami, chińskiego masażu limfatycznego; najskuteczniejsze okazało się chodzenie z oczami wlepionymi w sufit, jeśli nie brać pod uwagę obijania się o meble i kilku nieżyczliwych uwag w pracy. B. opala się w ogrodzie na golasa; niestety sąsiadów ten fakt zupełnie nie interesuje. C-X natychmiast zaczęli narzekać, że jezujakgorąco i obożeumieram. Y. twierdzi, że nic nie zauważył, bo jest i tak o dwa projekty do tyłu, a po nocach wrzeszczy mu przychówek. Z. nic nie powiedział, bo jest na szarym końcu i i tak nikogo nie obchodzi co ma do powiedzenia.

A w ogóle, to teraz jest najlepszy moment na odwiedzanie Walii. Szybko, bo długo to nie potrwa. Nie ma chuja we wsi; the rain is on its way.

6 uwag do wpisu “lato, lato, ach to ty

  1. Maciek/Łódź

    no to prawda, nie ma ch… :) jeszcze żeby tylko Stary w Robocie chciał dać urlop :) – a mówiłaś że najlepiej to w kwietniu wpadać bo w sierpniu leje ;)

      1. Maciek/Łódź

        tornada Droga Autorko to teraz i w Polsce mamy i podobno ma być ich więcej… w takim tempie – tsunami też się zapewne pojawi ;)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s