raźnym krokiem w nowy rok

DSC_0328

Coś wprowadziło się do szopy i obrosło kokonem. Nikt nie wie osochozi; czekamy. Poza tym, podczas okołoświątecznej wizyty w Holandii złapałam wirusa; wirus zmienił mnie w butelkę syropu i usadził przed telewizorem. Plusy: obie serie Sherlocka. Co za skrypt.  Zaś podczas pobytu w Polsce obejrzano Hobbita trzy de; rewelacja, żartowałam, pożartować nie można? Jeśli ktoś zastanawia się czasami jak zacznie się apokalipsa zombie, to ja usłużnie informuję, że zacznie się od nierozważnego spożycia posiłku na stacji serwisowej MOTO w Reading w drodze powrotnej z Polski. Wspomnicie moje słowa. Pociąg pod kanałem La Manche zaś jest fajny, zwłaszcza jak nagle zaczyna wyć alarm i wszyscy robią się nerwowi a trzy panie z obsługi próbują go wyłączyć uśmiechając się desperacko po francusku i się nie daje.

DSC_0507

pociag

A w hotelu w Holandii nie dają mydła ale jest pasta do butów; co kraj to obyczaj, pani. W domu po staremu, Rudy nadal tłucze się z resztą skrzydlatych o niepodzielną władzę nad karmnikiem. W roku 2012 odwiedziło ten blogasek 29.000 odwiedzających. Większość z nich to moja mama, ale nie bądźmy drobiazgowi. Jest dobrze.  I niech tak zostanie.

A jak ktoś ma bardzo szczupłą twarz i chciałby kupić okulary w Holandii, to też można.

DSC_0411

Darz bór.

10 uwag do wpisu “raźnym krokiem w nowy rok

      1. Maciek

        Dzięki. Z robotą na razie lipa – miałem co prawda 3 rozmowy z dnia na dzień przed Świętami, co mnie cieszy :) Na początku przyszłego tygodnia powinienem znać efekty tych rozmów :)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s