Powiedz stary gdzieś ty był..

.. przez okrągły rok – pewnie świat nie szczędził ci zmartwień ani trosk. I choć grałeś, nie dał los tych najlepszych kart – siadaj! może byś coś zjadł? (byle nie na stacji serwisowej w Reading). Tak mi się przypomniało. Jak na blog turystyczny o Walii, to w ostatnim roku bardzo się zaniedbałam. Czasu mam mniej, więcej rzeczonych trosk, i przez ostatnie lato głównie lało; nie wspominając o fakcie, że już prawie wszędzie byłam:>

Czas się trochę poszerzyć (metaforycznie). Zaczęłam prowadzić siostrzany blog po angielsku, ot, żeby sobie poćwiczyć czasy zaprzeszłe i tryby przypuszczające; przypuszczające głównie, i słusznie, że się na nich kompletnie nie znam. A także dla kasy. Albowiem dobra wieść jest taka, że mam tony materiału, wystarczy wrzucić niniejszy blog w google translatora, dodać coś niepoprawnego politycznie, coś o imigrantach i zasiłkach, a szybko zostanę Wydarzeniem Medialnym na Wyspach. And that’s ok, bo ja jestem gotowa na sławę i kasę. Mam już nawet zestaw kompromitujących mnie materiałów do przypadkowego wycieknięcia do sieci gdy pierwsza fala popularności zacznie opadać. Wybrałam już też nowy samochód, nic wielkiego, bo po co to się zaraz afiszować:

db5-side

Jakby kto miał ochotę też sobie poćwiczyć tryby, to zapraszam na annainwales.

Tymczasem..

w drogę, już najwyższy czas. Przewietrzyć zapleśniałe od ciągłego deszczu mózgi. Jest taka droga, którą lubię nawet bardziej od opisywanej już kiedyś A470. Jest z resztą jej odnogą i zaczyna się w okolicy zbiorników wodnych w Brecon Beacons, o tu (kliknij, żeby powiększyć):

mapka

Dziękujemy ci google za te hojne mapy, które z twojej dobroci oglądać możemy. Jak już się znajdziesz w tej lokalizacji, to trzeba sobie pojechać w górę na Hirwaun właśnie drogą A4059.

road

Dalej to będzie już tak:

dzikie kunie

DSC_0426

przestrzeń

9

owłosieni bajkerzy

12

typowe południowowalijskie miasteczka w Dolinach

15

dziecioki z lodami w typowych miasteczkach w Dolinach

DSC_0453

I więcej. Bardzo przyjemna trasa, zwłaszcza, jak się w jedną stronę pojedzie A470 a wróci właśnie A4059. Szczególnie teraz, bo tu i ówdzie może nawet zalegać śnieg (ostatecznie to góry, chociaż niewysokie) i zaraz krajobraz wygląda jakoś szlachetniej.  Na owce uważać, bo się lubią pałętać po asfalcie, bez żadnego szaconku dla ruchu zmotoryzowanego.

To jedziesz.

Jezu, ale ja się wcale nie chwaliłam! Ranyboskie, jak mogłam zapomnieć. Po sześciu latach bezowocnego uganiania się po rezerwatach w pogoni za tym, co zdążyłam już przyjąć za stworzenie mityczne, ustrzeliłam zimoroda (kingfisher). Siedział jak byk, tuż przed moimi oczami, przez 10 minut; zapomniałam oddychać. Prawdziwy taki, cudeńko, niunieczek prześliczny anusiny, ciapulek kochaniunienieczki, ptasiuń cichusi, moja lulajże perełeczka:

KING

Jeszcze tylko ta sława i kasa, i jestem spełniona.

14 uwag do wpisu “Powiedz stary gdzieś ty był..

  1. Południowowalijskich miasteczek zazdroszczę.

    Sławy, pieniędzy i rozgłosu życzę, bo może wtedy jako rozkapryszona celebrytka zaprosisz bibliotekarza na jakieś szalone party, gdzie wiadomo – kokaina na złotych tackach, nastoletnie modelki w bikini i najdroższy szampan rozlewany jak woda tudzież angielska herbata…

    A zdjęcie zimoroda śliczne.

    1. Ale po co mi nastoletnie modelki:>
      Chciałam jeszcze powiedzieć, że właśnie zaczęłam czytać ‚World War Z’ z polecenia jednego krakowskiego bibliotekarza i wsiąkam. Całe będzie takie dobre?? Jeśli oni tam nie wyjaśnią, skąd to to się przywlokło, to ja wiem. Reading:>

      1. :) Nastoletnie modelki bardziej dla dekoracji…

        Dla mnie niestety całe nie było takie dobre. Później robi się już trochę nudno. Te całe historie o zjednoczeniu, odzyskiwaniu terytorium takie trochę amerykanckie dla mnie były. Co nie zmienia faktu, że książka jest bardzo dobra.

  2. właśnie próbujemy się zebrać na wietrzenie, ale jakoś nam to nie idzie… lenistwo albo starość – nie mogę się zdecydować :)

    i oczywiście podpisuję się pod życzeniami bibliotekarza. zawsze będę mógł powiedzieć: „znałem ją zanim woda sodowa uderzyła jej do głowy”…

  3. greta

    Ana, kup furę na raty (przewieziesz mnie po dzielni?), to wtedy sława z kasą będą musiały przyjść jako element nieodłączny. Wiem, co mówię. Właścicielka przez ożenek czerwonej fiesty:>

    1. Stara, musiałabym sprzedać całą dzielnię z wszystkimi przylegającymi garażowymi plantacjami cannabisu i jeszcze by na pierwszą ratę za to cacko nie starczyło. To oryginalny wóz Bonda. Ech.

  4. no to sukcesu międzynarodowego życzę, ale po polsku pisać nie przestawaj- bo zawsze to taka miła chwila zerknać na nowości na Twoim blogu z kawą obok lapotopa:)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s