Tymczasem w Keukenhofie..

… w Holandii odbywa się właśnie doroczny zlot wielbicieli kwiatków. Wielbiciel kwiatków wygląda np. tak:

19

Ogród Keukenhof jest otwarty tylko przez dwa wiosenne miesiące, w trakcie których nastąpuje prawdziwy zmasowany atak odwiedzajacych; trzeba walczyć o każdy metr kwadratowy przestrzeni, o każdy kawałek tulipana do którego nie byłby przyczepiony ktoś z Japonii. Obroty muszą mieć astronomiczne.

3

17

10

To bardzo ładne miejsce, jak ktoś lubi takie te. Malownicze. Sprawy. Tylko trudno jest dokładnie utrafić w najlepszy termin na odwiedziny. W tej chwili wszystko powinno być już w pełnym rozkwicie. Co prawda, miało być już dwa tygodnie temu, jak Ania się wybrała, ale wiosna jest w tym roku wszędzie spóźniona. Znak rozpoznawczy Keukenhofu, czyli bezkresne pola różnokolorowych tulipanów, były jeszcze w większości w pąkach, taki pech. Ale z drugiej strony w ogrodzie kwitło już mnóstwo wszelkiego innego dobra, więc ostatecznie jestem zadowolona, że byłam, zobaczyłam, przeżyłam. Odfajkowane z przyjemnością.

5

O ile pola były jeszcze w pąkach, to pawilony wystawowe pękały w szwach of setek gatunków tulipanów.  Aż trudno uwierzyć, że można tego tyle naprodukować. Utopia Ogrodnika.

8

16

Wszystko w Keukenhofie jest dopracowane, wystylizowane i przyjemne dla oka:

13

14

12

11

A tak wyglądają fragmenty pól, którym jakimś cudem udało się zakwitnąć:

7

DSC_0015 (3)

Z pozostałych kwiatków Keukenhofu cenimy sobie jeszcze bardzo śledzie w bułce i typowe holenderskie wafle nadziewane toffi.

15

Strona ogrodu z wszelką przydatną informacją, jak by ktoś się chciał jeszcze wybrać, ale trzeba się spieszyć, bo zamykają jakoś końcem maja.

A teraz już ładnie wracamy z tych wojaży do Walii, w której chwilowo zrobiło się całkiem do rzeczy. Nawet, o bogowie, słońce spiekło mi dziś twarz. Skóra nie przywykła do takich wybryków natury. I jeszcze chciałam dodać, że ten żałobny wystrój blogaska to chwilowo, dopóki nie znajdę czegoś lepszego, co będzie ładnie oprawiało fotki i jednocześnie nie wykończy wszystkim wzroku.  Darz Bór. Albo: dach! Jak mówią w Holandii.

Reklamy

4 uwagi do wpisu “Tymczasem w Keukenhofie..

    1. Holandia przede wszystkim szokująco płaska, widać czasem na dziesiątki kilometrów; a kanałów ma więcej niż Sztokholm i Wenecja razem wzięte:) jak sie oswoi początkowy szok tej płaskości, to tak, potem jest nawet ładnie.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s