Nadolig Llawen!

gw

Okazuje się, że brytyjskie kolędy nie tylko nie są okropnie nudne, jak dotąd myślałam, ale nawet można je śpiewać, najlepiej kolektywnie, i z zapałem.  Jadąc w piątek wieczorem do  skansenu St Fagans koło Cardiff (lubimy) na Christmas Carols byłam przekonana, że będzie chór, posiedzimy, posłuchamy, poziewamy i tyle. No co ty. Na dzień dobry wręczono mi grzane winko i mince pie (takie brytyjskie ciasteczko świąteczne, na zdjęciu u góry), potem śpiewnik dwujęzyczny walijsko-angielski, a następnie ustawiono mnie w długi wężyk i poprowadzono ciemną nocą do zabytkowej kapliczki. Chóru nigdzie nie było widać; sympatyczny pan dyrygent pożartował w dwóch językach, drugi pan z reniferem na blezerku odpalił hammonda i wszystko stało się jasne. To widzowie mieli być chórem. Odleciałam.

Śpiewać nie umiem, ale uwielbiam; wygląda na to, że całkiem nieźle nie umiem śpiewać również po walijsku. Na szczęście Walijczycy dookoła mnie też całkiem nieźle nie umieli, co dało się poznać po nasileniu mamrotania w wersach po walijsku i rekompensacie ile fabryka dała w wersach w języku Szekspira.  Kapliczka drżała w posadach od basów, a anielskie soprany łaskotały w uszko. Zrobiło się strasznie miło i ciapulkowato, i wszyscy się błogo uśmiechali, i poczułam, że ten śpiew połączył nas, przypadkowych nieznajomych, w nowy twór zwany byciem razem. Obrośliśmy w siłę i wznieśliśmy się ponad; nawet straszliwe walijskie łamacze języka w rodzaju bugeiliaid a doethion ddaethant a’u rhoddion i Grist albo ninnau oll nawr i Dduw rhown foliant am roi’i fab i’r byd nie złamały ducha w chórze Ludzie, śpiewajcie razem kolędy, obojętnie, czy tam wierzycie w coś, czy nie, bo to niesamowite jest. Telewizor nie zając, wódka też nie ucieknie.

Gdyby ktoś chciał, to proszę bardzo, tu można sobie posłuchać, jak po walijsku brzmi znany wszystkim klasyk Cicha Noc:

I jeszcze chciałam dodać, że po ponad dziesięciu latach zamieniam Legolasa na krasnoluda Kili. To nic, że będzie mi sięgał do łokcia; zawistnicy i ludzie o ciasnych umysłach nie zniszczą naszej miłości.

kinopoisk.ru

Nadolig Llawen. Wesołych Świąt. I nie przejadać się.

10 uwag do wpisu “Nadolig Llawen!

  1. warsztatmedialny

    Kapitalny tekst, zaczyna mi się podobać walijski. A jeszcze ta kolęda! A tak przy okazji – rzeczywiście coraz częściej kolęd słuchamy, a nie śpiewamy. Organizatorzy silą się, by zaprosić mniej lub bardziej znanych wykonawców, a ci kombinują coraz bardziej karkołomne aranżacje.
    A ja cieszę się, że moja córka codziennie piłuje kolędowy repertuar na pianinie – po Wigilii będziemy się drzeć co najmniej jak Walowie jacyś…

  2. U nas nietypowo- kolędy zabijają rozmowy;) Bartek stał się melomanem i wielbicielem kolęd . Kiedy „leci” kolęda musi być cicho bo on SŁUCHA. Śpiewać nie chce:)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s