kraj za rogiem

FSCN0462x

No i co. Co tam słychać? W Holandii byłam. Znowu? Znowu. Bo co. Holandia jest fajna. Płaska jak deska do prasowania. I co tam robiłaś? Na spacery chodziłam, śmiałam się. Coś widziałaś? Cały świat widziałam. Np. taką księgarnię w Maastricht, w kościele. Byłym kościele. Freski się zachowały. Kupiłam sobie kalendarz z Van Goghiem, taki Full Dutch Experience, rozumiesz. Pokaż te freski. Patrz:

BeFunky_null_5.jpg Maastricht to miłe miejsce, chociaż w kwestii pogody to nie było lekko, no nie było. Żeby się zmierzyć z ponurą mżawą musiałam zjeść dwa, rozumiesz, DWA holenderskie gofry i poprawić ogromnym deserkiem Limburg, podobno niesłychanie lokalnym, ale wikipedia mówi, że podprowadzonym od Niemców. Oj tam, oj. Wszystko ktoś kiedyś od kogoś podprowadził, c’nie. A na początku i tak zawsze był jakiś Polak. Niektóre źródła twierdzą, że na początku był chaos, ale ja uważam, że to my go wymyśliliśmy. Wystarczy poczytać internet.

  BeFunky_null_25

BeFunky_null_2.jpg

W Maastricht jeszcze widziałam najwęższy domek na świecie, tzn. tak zakładam. Gdzie? No tam w rogu, o.  Ten biały. Przyczaił się za znakiem parkingu. Czynsz? Nie mam pojęcia. Ale coś mi mówi, że raczej niewąski.

BeFunky_m11.jpg

BeFunky_null_6.jpgBeFunky_m8.jpg

W czasie deszczu, wiadomo, dzieci się nudzą; czemu nie zabrać ich na przejażdżkę rikszą? Podjechać przy okazji pod biuti salon, skoczyć na szybki manikjur, wszyscy są zadowoleni. Holendrzy to niesłychanie praktyczny naród.

BeFunky_null_23

Co jeszcze robiłam w Holandii? Witałam Nowy Rok, dla odmiany. Zazwyczaj o 22 już śpię, siła przyzwyczajenia, oraz, podejrzewam, zwątpienia. A jednak stałam na ulicy holenderskiego miasteczka i patrzyłam jak z co drugiego domu wystrzeliwują fajerwerki. 40 minut strzelali i żaden nie chciał być tym, który pierwszy skończy (to miłe). Taka podejrzewam zdrowa sąsiedzka rywalizacja; i jeden pan obok nas był strasznie załamany, bo mu fajerwerki latały tylko sporadycznie, jakoś tak bez przekonania i najczęściej w bok. A jeden fajerwerek wylądował na zaparkowanym obok samochodzie i wtedy uciekliśmy do domu, żeby nie było na nas.

I jeszcze widziałam Efteling. Miłość Holendra i ukochany pieszczoszek. Nigdy nie słyszałaś? To nic, ja też nie. Park rozrywki taki, mnóstwo elfów, gadające kukiełki, baśniowe scenki, królewicze zaklęte w żaby, rollercoastery, fontAnny wygrywające melodyjki i takie tam. Wszystko podlane oczywiście sosikiem komercji; ale jakoś tak umiejętnie, nienachalnie podlane. Kolejki? No są. Wystoisz się. Ale wiesz co, mnie się to wszystko nawet podobało, i może nawet bym tam wróciła, i tak, ten huk, który właśnie usłyszałaś, to mój wrodzony sarkazm strzelający sobie w łeb.

BeFunky_DSCN0488.jpg BeFunky_DSCN0508.jpg BeFunky_DSCN0563.jpg BeFunky_null_3.jpg BeFunky_null_10.jpg BeFunky_null_8.jpg

A potem jeszcze skoczyliśmy na cmyntorz, żeby dodać sprawom trochę, rozumiesz, powagi. Okazało się, że w tej małej przypadkowej holenderskiej mieścinie mają brytyjski cmentarz wojenny, i nawet znalazł się tam jeden Walijczyk. Myślałeś biedaku, że ci się uda. Pięć miesięcy po twoim pogrzebie skończyła się wojna. Zamiast zielonych walijskich wzgórz będziesz po wsze czasu oglądał holenderskie równiny. Widzisz kochana, co to znaczy mieć w życiu niefart. A ty narzekasz, że łazienki nie posprząta, i wszędzie zostawia skarpety.

DSCN0446 DSCN0458

A przy przeglądaniu cmentarnej księgi okolicznościowej poczułam dumę, że i tu byliśmy, my, Polacy, i tu po nas pozostał na zawsze ślad. Wzruszenie chwyta za gardło.

DSCN0448

To tak jak mówiłam: na początku był Polak, a potem zrobił się chaos.

Dobranoc, dzień dobry, w końcu nie wiadomo kiedy to pójdzie. Byle poszło. Do siego.

BeFunnnky_null_8.jpg

13 uwag do wpisu “kraj za rogiem

    1. A jednak, jakkolwiek szokująco to nie brzmi, przez cały dzień w Efteling nie usłyszałam polska mowa ani raz. To się właściwie w dzisiejszych czasach nie zdarza :)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s